czwartek, 24 czerwca 2010

stało się.

Powstanie tego bloga wiąże się z wydarzeniami ostatniego tygodnia. Niesamowita historia! Pewna Osoba przesłała mi link do bloga, który zmienił moją teraźniejszość. Nie chce wchodzić zbytnio w szczegóły ale generalnie za niecały miesiąc jadę do Jerozolimy. Na całe dwa miesiące. Będę tam pracować jako wolontariusz. W bibliotece. Oczywiście zamierzam zwiedzać, kosztować najróżniejszych potraw, medytować nad rzeczywistością i robić milion świetnych rzeczy. Zaczyna to wszystko do mnie dochodzić. Przychodzi radość i spokój. Czeka mnie niebywały czas. Taki maksymalnie intensywny w doznania i przygody. Niespodziewanie to wszystko się stało. Zalewająca radość właściwie. Jeszcze tylko muszę się uporać z obroną poniedziałkową i wstępnymi na mgr. Obficie intensywny czas. Z dalekiej północy na bliski wschód. Ot co!

2 komentarze: