wtorek, 22 maja 2012

dobry nadmiar.
ludzie, dźwięki smaki.
łagodność czasem trzeba wypracować i słuchać warto siebie i innych tym bardziej.

dobre rozmowy co uczą jak milczeć...
wiktorówki.

niedziela, 20 maja 2012

idealna niedziela.

od rana samo dobro.
kaszuby słoneczne i ciepłe. z dobrymi ludźmi. śmiechu tyle i radości najczystszej!
rozmowy o wdzięczności i otwartości. pełnia ukojenia.
goła stopa na trawie zdecydowanie dobrze robi człowiekowi.
pyszny piknik.
a teraz morze. i znów goła stopa. czyż może być bardziej idealna niedziela?
i ludzie bliscy. najważniejsze to jest.


środa, 9 maja 2012



lubię maj w moim mieście. 
można się leniwie wygrzewać w słońcu z dobrymi ludźmi: ) radość to daje. nigdzie nie trzeba się śpieszyć zanadto. o dobrych rzeczach mówić można długo i czekać na to najbardziej wyczekiwane.





piątek, 4 maja 2012

czasem słońce, czasem deszcz.

czasem słońce i jeszcze częściej deszcz.

taki maj, że zimność z upałem się przeplata.

od dwóch dni miasto potwornie męczy - trzeba wytrzymać. potrzeba mi znaleźć swój rytm. dlatego z mojej wyspy się nie ruszam...do odwołania!: )

a w milczeniu to naprawdę można spotkać siebie najbardziej.


środa, 2 maja 2012

a teraz maj.

zupełnie niespodziewany południowy trip przyniósł dobro.
odpoczynku nie było. ciągła droga tylko. i tyle się udało... : )

ciągle się dziwię dobrocią. tym, że można przyjmować ludzi tacy jacy są. z całą obfitością niejasności niekiedy. że można wpatrywać się w oczy drugiego i odnajdywać tam spokój dla siebie. że można też nic nie mówić tylko słuchać. i tak dzień cały. wędrować i sycić się ciepłem, przestrzenią i widokami. wypić herbatę na szczycie i rozsmakować się. w ciszy najbardziej. zupełnie nie spodziewać się, że będzie na to czas.

nocne jazdy rowerem po krk. zawsze są przygodą. i uwielbiam je. poranne powitania z pysznymi śniadaniami i śmiechem są bezcenne.

dużo rozmów. najbardziej niespodziewanych. że nawet nie mówiąc można powiedzieć za dużo...

wdzięczność.