sobota, 24 lipca 2010

Jerusalem.

Jestem tu...jest zachwyt i chwilowy brak slow do opisania tego co tu widze, co przezywam...nie mam polskich znakow wiec prosze o zrozumienie...:)


Mieszkam 3 no moze 4 minuty od Bazyliki Grobu Swietego: ) Bylam tam dzis.
Ogrom wzruszen mnie tam naszedl-bo to niewyobrazalne, ze tu jestem i moge sobie to wszytsko ogladac, byc, obserwowac.

Pierwsze godziny sa dosc pochlaniajace...musze sie oswoic ze wszystkim.

Bede starala sie pisac systematycznie.

Jest goraco...: )

Dzis oszczednie, bo zmecznie duze.

Shalom!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz