środa, 29 września 2010

Taki czas nastał ,że dużo rozmów, ze sobą bycia, modlitwy, wzruszeń, płaczu.
Dziś z przyjaciółmi znów się spotkaliśmy po wspólnej mszy i zaczęliśmy konkretną pomoc planować i rozdzielać zobowiązania. Nie ma stagnacji i ciemności, która demotywuje...jest tyle rzeczy do ogarnięcia.
 Ps 91

...Okryje cię swymi piórami
i schronisz się pod Jego skrzydła:
Jego wierność to puklerz i tarcza.
W nocy nie ulękniesz się strachu
ani za dnia - lecącej strzały,(...)
 bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.
Na rękach będą cię nosili,
abyś nie uraził swej stopy o kamień.
  Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
a lwa i smoka będziesz mógł podeptać.
  Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie;
osłonię go, bo uznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę.
Nasycę go długim życiem
i ukażę mu moje zbawienie.


 Bóg jest dobry. Pełen miłosierdzia i łaski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz