środa, 9 marca 2011

zupełna wiosna przyszła. ciepło dość. pierwszy wiosenny deszcz spadł. dni są pięknie i słoneczne. chyba na dobre porzucić trzeba ciepłe czapki i rękawiczki...zimo żegnaj! 

rodzice pojechali na wysypy. nacieszyć się resztą rodziny i małą N. przede wszystkim!

studia bardzo absorbują i generalnie dużo różnych spraw na głowie...ogromne ilości do czytania przede mną i jeszcze większe do oglądania; ) ale to cieszy. i to bardzo.

już niedługo weekend...mimo ogromnego niedoczasu wybieram się na kaszuby. najpierw te bardziej "morskie" potem zaś te bardziej "leśne". dwa różne miejsca, inni ludzie, sporo ciszy znów - co jest zupełnie genialne.

a teraz to już sen chyba...

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz