piątek, 4 maja 2012

czasem słońce, czasem deszcz.

czasem słońce i jeszcze częściej deszcz.

taki maj, że zimność z upałem się przeplata.

od dwóch dni miasto potwornie męczy - trzeba wytrzymać. potrzeba mi znaleźć swój rytm. dlatego z mojej wyspy się nie ruszam...do odwołania!: )

a w milczeniu to naprawdę można spotkać siebie najbardziej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz