niedziela, 8 sierpnia 2010

Niedzielnie.

sw. Dominik
Niedziela wcale nie leniwa...wrecz bardzo intensywna: ) Dzis od rana ruch. Na rozruch sobie poszlam na Gore Oliwna co do najnizszych w okolicy nie nalezy niestety; ) a moze i dobrze...mozna doswiadczyc przynajmniej jakiegos wysilku poza tym Jerusalem i wlasciwie wszystkie miejsca wazne dla chrzescijan w Ziemii Swietej zazwyczaj znajduja sie na gorze. Jerusalem jest miastem zdecydowanie wertykalnym! Dzis bylam w Ein Karem czyli w miejscu w ktorym wedlug tradycji byl dom Zachariasza. Zwiedzilismy kosciol, ktory stoi na  miejscu spotkania sw. Elzbiety i Maryji. Ostatnim punktem poboznego programu i ten punkt najbardziej mi przypadl do gustu i serca to Pustelnia sw. Jana Chrzciciela. Wysoko: ) i cicho tam bylo i na dodatek ladnie: ) W wszystkie te miejsca jezdze badz chodze z ludzmi z Gory: ) czyli z Akademickim Kolem Misjologicznym z Poznania: http://misja.info/ Polecam zajrzec: ) Dobry bardzo czas tu mam. Dzieki wspolnemu spedzaniu go razem-tak sobie mysle.

Wczoraj bylismy w Betlejem ale dzis zupelnie nie mam na to sily zeby o tym wszystkim pisac...dodam tylko,ze bardzo duzo emocji tam doswiadczylam...bedzie o tym osobny wpis.Zapewne.

Dzis sw. Dominika a zatem wszystkiego najbardziej dobrego tym co z zakonem kaznodziejskim przez sympatie czy sluby zlaczeni! Modle sie tu za Was drodzy: )

Pozdrawiam niedzielnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz