poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Zachwyt.

passion fruit

mango










Wczoraj wieczorem byla kolacja urodzinowa Danielli. I na tej kolacyji same pysznosci...Poza mocnym elementem owocowym byla tradycyjna wloska pasta, bo wlasnie Daniella jest rodowita wloszka : ) Bylo duzo gosci i niespodzianek. Spiewy polsko-wlosko-hiszpansko-francusko-izraelskie. Dobry wieczor zatem byl. Byly pyszne lody  i ciasto czekoladowe. O tym nie mozna zapomniec w koncu.
Juz o tym pisalam chyba,ze przezywam zachwyt owocowy tu ale bede o tym wspominac ilekroc mi sie k;temu okazja nadarzy....Bo naprawde jest  czym sie zachwycac...
W ogole to moj wspoltowarzysz biblioteczny-Alberto non stop slucha plyty z spiewami dominikanskimi...missa de misericordia...i ja nie moge juz...witaj pokarmie to mi juz doslownie bokiem wychodzi ale dla niego to hit sezonu, dzis mu nawet nuty do tego wydrukowalam...trzeba przecierpiec...
: ) Dzis jest lekki chaos w moim wpisie...aletak jakos dzis jest... hitem dzisiejszego wieczoru jest wyciagniety z gwary poznanskiej tekst...ze u nich tj. w poznanskiem: ) biletow to sie nie kasuje tylko...uwaga: odbija : ) wiec zamiast kasownikow to chyba tam maja odbijniki; )nic...takze smiesznie w kazdym razie.
 Konczyc trzeba mi, bo jednoczesnie mam polaczenie z PL na czacie...dobrego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz